diff options
| author | Dawid Rycerz <dawid@rycerz.xyz> | 2025-07-04 01:00:29 +0300 |
|---|---|---|
| committer | Dawid Rycerz <dawid@rycerz.xyz> | 2025-07-04 01:00:29 +0300 |
| commit | 1686b0a7cafc8b58929c10f889783286322892df (patch) | |
| tree | 157b6d45697dd2eb2ad8f10caab207a6bef0de93 /src/content/post/piatek-16-wrzesnia-2022.md | |
| parent | 3f0373ee3c64d80af91ebcbcca37ebdc1ae3de8a (diff) | |
Migrate old content
Diffstat (limited to 'src/content/post/piatek-16-wrzesnia-2022.md')
| -rw-r--r-- | src/content/post/piatek-16-wrzesnia-2022.md | 18 |
1 files changed, 18 insertions, 0 deletions
diff --git a/src/content/post/piatek-16-wrzesnia-2022.md b/src/content/post/piatek-16-wrzesnia-2022.md new file mode 100644 index 0000000..b6a46a2 --- /dev/null +++ b/src/content/post/piatek-16-wrzesnia-2022.md @@ -0,0 +1,18 @@ +--- +title: "Piątek 16 września 2022" +description: "Ostatnie dni były wyjątkowo ciepłe. Pogoda sprzyjała plażowaniu, więc po pracy dołączałem do Aleksandry. Mieliśmy swoją miejscówkę koło nadmorskiego baru, który był niestety zamknięty po sezonie." +publishDate: "2022-09-16" +tags: ["archived"] +--- + +Ostatnie dni były wyjątkowo ciepłe. Pogoda sprzyjała plażowaniu, więc po pracy dołączałem do Aleksandry. Mieliśmy swoją miejscówkę koło nadmorskiego baru, który był niestety zamknięty po sezonie. Rumuńskie plaże całe są w muszelkach. Większe i jeszcze ostre muszle są bliżej wody, natomiast mniejsze kawałki – już pokruszone – tworzą specyficzny "piasek". + + + +Niczym niezwykłym w Rumunii też są plaże nudystów. W każdej miejscowości jest jakaś, ale też na zwykłej (jak ta nasza), ludzie potrafią się opalać nago lub topless. Nikogo to tu nie dziwi, w nikim to nie wzbudza zgorszenia – po prostu normalna rzecz. Na początku jest to niekomfortowe i trzeba się przyzwyczaić, ale po pewnym czasie się tego nie zauważa. + + + +Dzisiaj po południu wyjechaliśmy z Rumunii. Ostatnie dwa tygodnie nas rozleniwiły i kompletnie nie przygotowaliśmy się na Bułgarię. Dopiero po przekroczeniu kupowaliśmy szybko winietę (w Bułgarii wszystkie drogi są płatne), nie mamy jeszcze planu co chcemy zobaczyć, a ja nawet nie wyszukałem w jakiej sieci najlepiej się opłaca kupić kartę do internetu. Przez to wszystko zatrzymaliśmy się w pierwszym większym mieście ogarnąć trochę życie. Dzisiejszą noc spędzamy pod europejskim Walmartem – czyli Kauflandem. To nie pierwsza taka nasza noc i jak widać na załączonym obrazku vanlife to nie tylko piękne widoczki 🙂 + + |
